TOP 7 GABY – Jak poznałem waszą matkę
Opublikował Gabrysia Sapieha w dniu 12 maj, 2014 o godzinie 07:56 AM | Kategoria Róg filmowy | z 0 Komentarzy

Druzgocące recenzje jej recenzji sprawiły, że uwiła sobie gniazdko w szafie i nie wyszła stamtąd od Wielkanocy. I nawet jeśli jej szafa jest większa niż większość waszych mieszkań to znajomi powiedzieli DOŚĆ! Lekarz, którego do niej wysłali kazał jej zmniejszyć ilość sączonego jadu nienawiści do dwóch kropelek na tydzień. Gaba powraca w odmienionej, grzecznej wersji, teraz będzie gloryfikować, wysławiać i całować po stopach i… będzie całkowicie odtwórcza! 512px-How_I_Met_Your_Mother_castDlaczego TOP 7?

Podeszła Gaba do Mistrza. Panie? Ile ma liczyć mój TOP? Czy aż siedemdziesiąt siedem pozycji, czy może sześćdziesiąt dziewięć? A Mistrz jej odpowiedział. Nie mówię Ci, że siedemdziesiąt siedem, nikt tego nie przeczyta IDIOTKO! Siedem. Siedem wystarczy.

Za co kochacie HIMYM? Za to, że jest tak banalny jak banalni jesteście wy sami… Sorki, miało być grzecznie. Zacznę jeszcze raz.

Za co kochamy HIMYM? Za to, że jest tak prosty jak prości my sami jesteśmy. I że, z banalnych (fuck!), prostych rzeczy potrafi zrobić arcydzieło. TAK! ARCYDZIEŁO WŁAŚNIE!

No dobrze, oto siedem zwyczajnych rzeczy, które tak nas śmieszyły przez długie 9 lat (ewentualnie kilka tygodni)

Pozycja siódma

Robin Sparkles! Nasza koleżanka śpiewała w kapeli – zauważyliście, że młodość plus śpiew w większości przypadków równa się obciach? Kaja Paschalska, Hannah Montana, Justin Bieber, Jakiś tam Kwiatkowski… długo by wymieniać. Kod kulturowy rozumiany w całym zachodnim świecie. Tak proste a tyle radości – i to przez wiele sezonów!

Pozycja szósta

Eriksens Fight Club! I inne cytaty – tak jak wyżej, twórcy HIMYM wielokrotnie w swoich żartach opierali się na cytatach i zapożyczeniach. Mądrości Inżyniera Mamonia, że podobają nam się rzeczy, które już znamy popularna jest też za oceanem.

Pozycja piąta

Interwencje! Często stosowana w komediach interpretacja zasady Schopenhauera. By coś wyśmiać, należy to coś doprowadzić do granic absurdu. Wielokrotnie w HIMYM widzieliśmy jej użycie. Najlepiej wyszła chyba przy interwencjach… ekhm… przy quinnterwencjach też!

Pozycja czwarta

Gwiezdne Wojny! Uwielbiany, Kultowy, Epicki, Legen…waitforit…darny film. Nawiązania do niego znajdują się chyba w każdym sitcomie jaki widziałam. Jednak twórcy HIMYM poszli o krok dalej. Z uwielbienia Star Wars zrobili jeden z leitmotiwów serii. Oparli na nim kilka odcinków. I doskonale. Bo kto nie kocha Ewoków jest zgredem!

Pozycja trzecia

Zakończenie ósmego sezonu! Technika stosowana, przez twórców seriali, niezwykle często. W HIMYM Wychodziła bardzo zgrabnie. O co chodzi? Motyw muzyczny i w tle skrótowe ujęcia ukazujące głównych bohaterów w ważnych dla nich chwilach. Zabieg ten osiągnął mistrzostwo w przedostatnim sezonie. Jest tam wszystko, komizm, powaga, napięcie… Każdy z bohaterów staje przed wielkim wydarzeniem w swoim życiu, my wiemy, że nadchodzą komplikacje, oni jeszcze nie zdają sobie z tego sprawy. Zbliżenia na twarz całej piątki, przebijane ujęciami parasolki symbolu i w końcu… po ośmiu latach… Jej twarz! Mistrzowskie zakończenie słabego sezonu! Tego zabrakło troszkę w sezonie ostatnim. Ciarki przechodzą mnie zawsze… a to przecież takie proste.

Pozycja druga

500 miles…! Nie wiem w ilu odcinkach pojawił się ten motyw, ten pierwszy z samochodem Marschala jest jednym z moich ulubionych odcinków w ogóle, ale śmieszył mnie zawsze, a samą piosenkę mam w ulubionych na każdym odtwarzaczu. 500 miles… nawiązuje do starych dobrych czasów kiedy w czasie wyjazdów mieliśmy kilka kaset, czasem jedną i… a co ja będę tłumaczyć. To jest po prostu śmieszne!

Pozycja pierwsza

Barney Stinson! Gość w garniturze, który podrywa laski… miliony takich ludzi zamieszkuje świat, ale tylko jeden stworzył Legendarną postać. Nie chcę wypisywać tutaj jego słówek, zachowań, pomysłów, książek, zagrań, gestów… przecież w pewnym momencie serial, który z założenia miał opowiadać historię Teda i to on miał być centralną postacią przeistoczył się w The Barney Stinson Show! To na niego czekali widzowie, to jego historię chcieli poznawać. Nic dodać, nic ująć. He is Awesome!

O autorze - Dla przyjaciół Gaba, dla wrogów „Ta wredna dziwka”. Warszawianka z dziada pradziada chociaż urodziła się w ZSRR. Absolwentka ASP, żałuje że nie urodziła się osiemnastym wieku bo jej dzieła wisiałyby w Luwrze, a tak jej największym sukcesem jest zaprojektowanie opakowania musztardy. Skłócona ze światem bawi się życiem. Znajomi twierdzą, że zrobiłaby karierę w branży porno, ale póki co czeka na dobry scenariusz. U nas prowadzi dział kulturalny.

Leave a comment

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>